niedziela, 13 listopada 2011

Maki

Co prawda sezon na maki już minął, ale u mojej siostry zagościły one w kuchni:) W wazonie stoją maki z bibuły, które dla niej zrobiłam.



A na ścianie jest namalowany przez Justynkę samotny mak, który idealnie się komponuje do biało - czerwonych ścian. Strasznie mi się podoba, nie jest namalowany z jakiegoś tam szablonu tylko ręcznie. 
Ma Justyna talent!


7 komentarzy:

  1. Oj piękne te maki!!! I ten na ścianie przecudny, rzeczywiście talent!!! Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne maki i ten namalowany jest cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe maki! Dzięki za odwiedziny u mnie i miłe słowa:). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę lata tej smutnej jesieni się przyda :D maki są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam:) Z przyczyn ode mnie nie zależnych byłam zmuszona do zmiany nazwy bloga z muniana.blogspot.com na muniawnorwegii.blogspot.com. Bardzo proszę o zmianę adresu bloga w podlinkowanym zdjęciu z informacją o candy oraz jeśli masz mnie na liście obserwowanych blogów, również proszę o zmianę nazwy strony. Bardzo przepraszam za zamieszanie. Pozdrawiam cieplutko
    Munia:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne maki i te w wazonie i te z bibuły. Super na jesienno zimowe szarości za oknem.

    OdpowiedzUsuń
  7. cudo! i cuda na tym blogu widzę:-)Śliczne kwiaty i anioły z bibuły :-) pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny i komentarz M.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za miłe słowa:)