Przedstawiam Wam moje aniołki z bibuły. Aniołki już wszystkie zostały rozdane:) Trzeba będzie zrobić nowe, ale nie wiem czy znajdę czas ponieważ w głowie mam tysiąc innych inspiracji które czekają na zrealizowanie:) Ten czerwony powędrował do mojej chrześnicy Oliwki:)
niedziela, 20 listopada 2011
piątek, 18 listopada 2011
Rożki obfitości
Już najwyższy czas zacząć robić ozdoby na Boże Narodzenie. Ja zaczęłam od rożków obfitości ale to bardziej na Mikołajki:) Rożki są w dwóch rodzajach: jedne z lnu przyozdobione tasiemkami, a drugie z papieru ozdobnego. W rożku z lnu zagościły żelki malinki:) Taki rożek to doskonały prezent na Mikołajki:)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających:)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających:)
wtorek, 15 listopada 2011
Cesarska korona
Cesarska korona powędrowała na imieniny do mojej teściowej. Robi się ją bardzo łatwo, ale jest dosyć pracochłonna.
niedziela, 13 listopada 2011
Maki
Co prawda sezon na maki już minął, ale u mojej siostry zagościły one w kuchni:) W wazonie stoją maki z bibuły, które dla niej zrobiłam.
A na ścianie jest namalowany przez Justynkę samotny mak, który idealnie się komponuje do biało - czerwonych ścian. Strasznie mi się podoba, nie jest namalowany z jakiegoś tam szablonu tylko ręcznie.
Ma Justyna talent!
czwartek, 3 listopada 2011
Słonecznik z krepiny
Słonecznik stał sobie samotnie u mnie na półce, ale niedługo był samotny bo spodobał się Edytce i powędrował do niej. A żeby nie było mu smutno zamówiła sobie jeszcze dwóch takich samych braci bliźniaków:) Do Edytki powędrowały więc trzy słoneczniki bliźniaki:)
wtorek, 1 listopada 2011
Stroiki
Dzisiaj na groby naszych najbliższych zmarłych powędrowały takie oto stroiki wykonane przeze mnie własnoręcznie. Może nie są najpiękniejsze ale liczy się to że robione z sercem:)
niedziela, 30 października 2011
Serce z papierowej wikliny
Do niedawna nie wiedziałam, że z zużytych gazet można zrobić papierową wiklinę a z niej tworzyć cuda. Bardzo mi się to spodobało i postanowiłam spróbować. Jeden wieczór kręciłam rurki:) z początku było ciężko, ale jak się wprawiłam to szybko leciała rurka za rurką:) I tak powstało moje pierwsze serce:)
Dużo mu brakuje do doskonałości ale myślę, że jak na pierwszy raz to nie jest najgorzej:)
Serce pomalowałam białą farbą a następnie na styropianie umieściłam w nim róże z krepiny, a na nich zagościły perełki:)
A tu sam koszyk:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)