Koniec już ozdób świątecznych....teraz będzie trochę papierowej wikliny i szydełka...Dziś kołyska z papierowej wikliny wg kursu Ani...kołyska powędrowała do maleńkiego Oliwiera, jako pamiątka Chrztu Św. Wykonywałam ją zaraz przed świętami i niestety nie miałam już czasu na wyhaftowanie na poduszce imienia dziecka...ale w takim stanie też się podobała....:))
Miłego wieczoru....