czwartek, 21 maja 2015

Kokardkowe spineczki...

Spineczek nigdy dość gdy ma się w domu 5-latkę...
Wiktoria przynajmniej je uwielbia i chętnie nosi...
więc mama nie ma wyjścia tylko musi kokardki robić...
ostatnio powstały trzy różowe...
 




 
 
 Pozdrawiam Was serdecznie....

17 komentarzy:

  1. Oj skądś to znam Kochana:) Moja Zosia co dzień albo z przedszkola nie przyniesie, albo przyniesie cudze:) Ma swój woreczek z ozdobami w przedszkolu, ale to też różnie bywa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha tak to jest z tymi dziećmi:)

      Usuń
  2. A tak w ogóle to śliczne kokardki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. spineczki są urocze i bardzo dziewczęce!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kokardki:) moja Hania jeszcze ich nie toleruje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie one urocze, dobrze, że moja Hania ich nie widzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak się ma Gwiazdę to trzeba kokardki kręcić- pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama bym takie ładne nosiła!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie te kokardki są słodkie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za miłe słowa:)