Koszyk i osłonka powstały oczywiście z papierowej wikliny...koszyczek na specjalne zamówienie a osłonka tak przy okazji jak robiłam koszyk dla Dorotki...Dorotko koszyk jest już prawie gotowy, muszę go jeszcze ładnie wykończyć...:)
Osłonka miała być na moją lawendę zakupioną ostatnio w sklepie, ale jak skończyłam osłonkę to lawenda padła... nie wiem co się stało, już w sklepie była taka marniutka, myślałam że ją uratuję ale nie udało się, w osłonce więc stoi teraz kaktus...:)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających na mojego bloga:)